Rozkładamy ugody „frankowe” na czynniki pierwsze! Cześć 1.

10 czerwca 2022, Michał Sokołowski

Rok 2015 miał przynieść wielkie zmiany w zakresie kredytów frankowych. Wielu z Was oczekiwało inicjatywy, zmian w zakresie wskazanej problematyki. Jednak rozwiązania systemowe nie nadeszły.

Aktualnie, niektóre Banki ( w tym PKO BP S.A. ) same wychodzą z propozycją zawarcia ugody w sprawie umowy kredytu frankowego.

Jednak jakie są konsekwencje takiej ugody i z czym one się wiążą. Warto aby każdy z kredytobiorców miał pełną świadomość tego czy na ugodzie zyska czy straci.

Jak to wygląda z PKO BP S.A.?

Aby rozpocząć proces dążący do zawarcia ugody musimy wystąpić o tak zwaną mediację. Czyli frankowicz musi wykazać inicjatywę. Wniosek taki można złożyć on-line.

Kto jest wyłączony z rozmów o mediację?

  • Klienci, którzy spłacili już kredyt
  • Klienci którzy otrzymali kredyt bezpośrednio w CHF lub którzy skorzystali z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców
  • Klienci którzy uzyskali kredyt na inne cele niż mieszkaniowe.
  • Klienci, którzy uzyskali kredyt w walutach obcych – EUR czy USD
  • Klienci – pracownicy Banku którzy sami sprzedawali kredyty frankowe

Klienci, którzy pierwotnie uzyskali kredyt złotowy, a następnie go przewalutowali

Dokonując analizy dokumentów dostarczanych do Kancelarii przez Klientów nasuwa się tylko jeden wniosek – praktycznie we wszystkich przypadkach zawarcie ugody jest niekorzystne dla kredytobiorcy. Dotychczas nie spotkałem się z jakąkolwiek ugodą która byłaby przynajmniej w części korzysta dla Klienta. Mówimy o realnych korzyściach, a nie zaoszczędzeniu jedynie jakiejś części przez Klienta.

Patrząc na składane przez PKO BP propozycje ugodowe w zestawieniu z takimi czynnikami jak wartość udzielonego kredytu, wysokość dokonanych wpłat oraz aktualne saldo kredytu, jasno wynika, iż ugoda dla kredytobiorcy to zysk rzędu od 15 do maksymalnie 25 % kapitału pozostałego do spłaty. Co ważne! – kapitału pozostałego do spłaty!. A przecież większość z kredytobiorców spłaciła już sam kapitał jaki otrzymała. O tym już Bank nie wspomina. To nie jest już objęte propozycją ugody.

Czyli w wypadku unieważnienia umowy, kredytobiorca zyskuje aż  5 krotnie więcej.

  • Nie tylko nie musi spłacać bankowi raz przewyższających kapitał kredytu, ale także i odzyskuje to, co ponad ten kapitał dotychczas zapłacił.
  • Odzyskuje także wszystkie opłaty okołokredytowe.
  • Jeśli zaś wpłaty były częściowo dokonywane w walucie CHF to także uzyskujemy zwrot tych wpłat po kursie z czasu wydania wyroku przez Sąd i rozliczenia się banku z kredytobiorcą, a więc prawie 2 krotnie wyższym kursie.
  • Kolejnym plusem są odsetki ustawowe za opóźnienie za czas trwania procesu sądowego, które Bank będzie musiał kredytobiorcy zapłacić.


Żadne z powyższych nie jest przewidziane w zakresie ugód proponowanych przez Banki. O tym Banki nie wspominają!

W końcu w interesie Banku jest mimo wszystko zarobić na kredycie frankowym. Rolą Banku nie jest udzielenie nam jakiegokolwiek kredytu za darmo. Ugody służą wyłącznie Bankom i stanowią próbę legalizowania nieuczciwej umowy kredytu.

Dlatego zawsze warto taką ugodę skonsultować z osoba zajmującą się problematyką kredytów frankowych na co dzień.

W kolejnym artykule zajmiemy się skutkami zawarcia takiej ugody oraz jej minusami.