Jak uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela za szkodę na pojeździe?

12 marca 2021, Michał Sokołowski

W przypadku kolizji czy wypadku drogowego, gdzie to Ty byłeś/aś poszkodowanym, otrzymasz odszkodowanie od ubezpieczyciela sprawcy danego zdarzenia (OC)

Oczywiście, żeby je uzyskać, musisz najpierw zgłosić szkodę do zakładu ubezpieczeń sprawcy zdarzenia.

Czas, w jakim ubezpieczyciel ma obowiązek wypłacenia odszkodowania z ubezpieczenia OC, jest określony w Ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. 

Tym samym ubezpieczyciel ma na to 30 dni, licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie przez osobę uprawnioną lub poszkodowaną.

W pierwszej kolejności, po zgłoszeniu szkody,  skontaktuje się z Tobą likwidator szkody celem dokonania oględzin pojazdu ( zdjęcia, protokół uszkodzeń itp. ). Po dokonanych oględzin czekamy na sporządzenie kosztorysu naprawy i wydania decyzji.

Kosztorys naprawy bądź wycena pojazdu

Po zgłoszeniu szkody i dokonanych oględzinach, czekamy na wycenę rzeczoznawcy oraz odszkodowanie pozwalające doprowadzić nasz pojazd do stanu sprzed wypadku. Tak przynajmniej powinno to wyglądać.

Niestety w praktyce, w większości przypadków kwota jaka zostaje nam przyznana odbiega od rzeczywistych kosztów naprawy pojazdu.

Otrzymujemy od ubezpieczyciela tzw. kosztorys naprawy  bądź wycenę pojazdu jeśli szkoda ma charakter całkowity tj. wartość naprawy przekracza wartość pojazdu sprzed szkody.

W wypadku gdy nie zgadzamy się z wydaną decyzją

Możemy w takim wypadku złożyć reklamację do ubezpieczyciela tzw. Odwołanie od decyzji.

Należy jednak się liczyć z faktem, iż zazwyczaj ubezpieczyciel podtrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko, ewentualnie proponuje nam troszkę większą kwotę, tzw. propozycję ugody na otarcie łez. De fato kwotę, która nadal jest niewystarczająca.

Możemy też zlikwidować szkodę przedstawiając faktury za naprawę lub w tzw. formie bezgotówkowej. Teoretycznie proponowane przez ubezpieczycieli rozwiązania powinny pozbawić nas kłopotu. W praktyce często ubezpieczyciel kwestionuje przedstawione faktury za naprawę i koszty, które już ponieśliśmy.

Oczywiście w przesłanym oficjalnym piśmie mamy informację, że jeśli nadal nie zgadzamy się z decyzją, zawsze przysługuje nam prawo dochodzenia swoich roszczeń na drodze sądowej. Stajemy przed dylematem, rozliczyć szkodę na warunkach proponowanych przez ubezpieczyciela, które w naszym przekonaniu są krzywdzące i niesprawiedliwe, czy walczyć dalej.

Etap sądowy – od czego zacząć?

Przed skierowaniem sprawy do Sądu musimy w pierwszej kolejności ustalić rzeczywistą wartość szkody. Musimy zlecić wykonanie kosztorysu niezależnemu rzeczoznawcy. Koszt wyceny to z reguły 300 – 350 złotych. Wówczas uzyskujemy informację jaką kwotę ubezpieczyciel winien jeszcze dopłacić i co istotne czy szkoda ma charakter częściowy czy całkowity ( często firmy ubezpieczeniowe zawyżają bądź zaniżają koszty naprawy i wartości pojazdu celem wydania decyzji korzystniej dla siebie )

Kolejnym krokiem po uzyskaniu opinii rzeczoznawczy jest sporządzenia powództwa do Sądu.

Opłaty sądowej uzależnione są od wartości przedmiotu sporu.

Postępowanie przed sądem

Po wytoczeniu powództwa oczekujemy na wyznaczenie terminu pierwszej sprawy bądź wydania nakazu zapłaty.

W wypadku wydania nakazu zapłaty i jego doręczenia ubezpieczycielowi, będzie On miał 14 dni na złożenie sprzeciwu ( Co do zasady takie sprzeciwy składają ). Wówczas Sąd wyznacza termin pierwszej sprawy.

Średni czas oczekiwania to ok 3-4 miesiące w zależności od obłożenia Sądu sprawami.

Na pierwszej sprawie, o ile nie dogadamy się z przedstawicielem ubezpieczyciela, Sąd wyznaczy biegłego sądowego celem sporządzenia opinii sądowej. Jest to istotne gdyż Sąd operując dwoma opiniami ( ubezpieczyciela i naszą ) powołuje biegłego który z ramienia Sądu ustali wysokość szkody.

Po sporządzeniu opinii i jej doręczeniu, Sad wyznaczy kolejny termin sprawy. Jeśli żadna ze stron nie wniesie zastrzeżeń do opinii to na terminie sprawy zostanie ogłoszony wyrok.

Pocieszeniem jest fakt, że jak wynika z danych ogólnie dostępnych w 90 % spraw sądy nakazują dopłatę do zaniżonego odszkodowania.

Zjawisko zaniżania odszkodowań jest powszechne i dotyczy oni nie tylko odszkodowań majątkowych ( pojazdy), ale także osobowych.

Dlatego w każdej sprawie warto dokonać analizy czy wypłacone odszkodowanie bądź zadośćuczynienie jest w kwocie odpowiedniej.